Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisiorek. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Takie tylko dla mnie

Te kryształki rivoli długo czekały na swoją kolej. Jeden z maluchów był już nawet dwukrotnie oplatany, ale jakoś efekt końcowy mnie nie zadowalał.
To, co trafiło do mojego serduszka, to minimalizm.
Przedstawiam Wam komplet, który stworzyłam tylko dla siebie, bo aż wstyd się przyznać ale nie miałam w swojej kolekcji żadnego swojego rivoli.

Całość



Bransoletka na 6k z koralików Preciosa


Kolczyki z rivoli 8 mm i oplecione koralikami Toho i Preciosa





Wisiorek z rivoli 12 mm, opleciony w Toho i Preciosę






niedziela, 11 stycznia 2015

Dawno mnie tu nie było...

... ale to nie znaczy, że moje rączki nie działały.
Prace na bieżąco wrzucałam na fanpage'a a teraz nadszedł czas by nadrobić na blogu.
Nie jestem z tych co nabijają sobie ilość postów więc wszystko umieszczę tutaj.

1. Czerwony komplet dla Karoliny


2. Niebiesko srebrny komplet dla Joli


                             

  3. Czerwono zloty komplet, który wciąż czeka na właścicielkę 
(bo tak mi się spodobało oplatanie kulek)



 4. Wzór sitowia z poprzedniego posta, ale jako wykończenie zastosowałam hematyty 
- to dla teściowej mojej koleżanki Uli


 5. Przeprosiłam się na moment z sutaszem


  6. A podczas tego wieeeeetrznego weekendu powstały dwa komplety ze sznura tureckiego - też czekają na właścicielki.




To tyle z podsumowań.

Z racji tego, że to pierwszy mój post w 2015 roku - życzę Wam by był on dla Was rokiem szczęśliwym. Życzę Wam odwagi w życiu, odwagi by spełniać swoje marzenia.

niedziela, 30 listopada 2014

Coś na szyję

Jestem jeszcze przed poranną kawą dlatego nie będę sie rozpisywać a pokażę jedynie Wam dwa naszyjne tworki.

Pierwszy to wisior opleciony koralikami TOHO. Wnętrze stanowi identyczne jak w ostatnim wisiorze z sutaszu metalizowanego szkiełko - bo miałam dwa.




Opleciony już jakiś czas temu, czekał na krawatkę... Jakoś się nie składało :)


Następny naszyjnik to kolejny pomysł na wykorzystanie no name.





czwartek, 27 listopada 2014

Komplety... znów :)

Jakoś mnie ostatnio naszło na tworzenie biżuterii w zestawach. Na tyle, na ile pozwala mi na to czas - robię to. Niestety, fotografować swoje robótki mogę tylko w weekendy bo wtedy jestem w domu w godzinach, kiedy jest 'dostępne' naturalne światło.
Z lekkim opóźnieniem wrzucam zatem tutaj (bo na Facebooku już były) dwa moje ostatnie komplety.
Pierwszy w zieleni - kolorystyka zasugerowana przez jedną z klientek. Zakupiłam cudne koraliki Preciosa w sklepie u pani Doroty unikatart.eu, które pięknie się mienią i zaplotłam z nich gąsieniczkę zamkniętą koralikami szklanymi i cyrkoniową przekładką, również od pani Doroty. Czarne akryle były z moich zapasów.



Z pozostałych koralików szklanych zrobiłam kolczyki oraz, przy wykorzystaniu moich zapasów i koralików no name - wisiorek.






Prawie każdy, kto zaczyna pracę z koralikami, robi swoje pierwsze 'dzieła' z tych krzywulców 'no name' bo i dostępne łatwo, i tanie w zakupie. Ja tu nie jestem wyjątkiem. Ale odkąd przekonałam się jak cudnie pracuje się na TOHO albo Preciosa - już tylko z takich koralików staram się robić plecionki. Ale co zrobić z zapasem tych wszystkich krzywych tworów, co zalegają w pudełku? W przyrodzie nic nie ginie zatem i dla nich znalazło się zastosowanie. Idealnie nadają się one do sitowia (KLIK po przykład) lub do plecionek w stylu sznura tureckiego.
Niestety, mi brak cierpliwości na nanizianie takiej ilości koralików na nić, więc W KOŃCU zakupiłam młynek do koralików i teraz wykorzystuję go właśnie do zużycia moich zapasów no name.
Oto komplet pleciony splotem sznura tureckiego, ale bez wiodących dużych koralików.



Gdyby ktoś był chętny do zakupu moich tworków -  proszę o maila. Na pewno dogadamy się co do rodzaju, koloru i ceny.
marta.zorawska@gmail.com

sobota, 15 listopada 2014

Komplety

Dziś post o kompletach. Tych, które z założenia miały nimi być i tych, które wyszły spontanicznie.

Na początek komplet jako komplet zaplanowany. Czarne szklane koraliki, błękitne perełki i toho w kolorze perełek.



Kolejny twór zrobiony 'do czegoś' to wisiorek,


 który powstał jako uzupełnienie gąsieniczki z poprzedniego posta.


A na koniec kolczyki,



 które kolorystycznie zgrywają się z wisiorem z sutaszu metalizowanego.


Życzę Wam miłego weekendu!

niedziela, 9 listopada 2014

Kolejne rivoli i pierwsza gąsieniczka

Leżąc z zapaleniem gardła oplotłam kolejne rivoli. Razem z oplecionym kaboszonem powędrowały jako prezent dla koleżanki na urodzinki.





Oprócz tego ostatnio powstała pierwsza bransoletka typu gąsieniczka. Zrobiłam ją w wersji zamkniętej, łącząc oba końce trzema szklanymi kulami i dwoma cyrkoniowymi przekładkami.