Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sznur koralikowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Takie tylko dla mnie

Te kryształki rivoli długo czekały na swoją kolej. Jeden z maluchów był już nawet dwukrotnie oplatany, ale jakoś efekt końcowy mnie nie zadowalał.
To, co trafiło do mojego serduszka, to minimalizm.
Przedstawiam Wam komplet, który stworzyłam tylko dla siebie, bo aż wstyd się przyznać ale nie miałam w swojej kolekcji żadnego swojego rivoli.

Całość



Bransoletka na 6k z koralików Preciosa


Kolczyki z rivoli 8 mm i oplecione koralikami Toho i Preciosa





Wisiorek z rivoli 12 mm, opleciony w Toho i Preciosę






czwartek, 27 listopada 2014

Komplety... znów :)

Jakoś mnie ostatnio naszło na tworzenie biżuterii w zestawach. Na tyle, na ile pozwala mi na to czas - robię to. Niestety, fotografować swoje robótki mogę tylko w weekendy bo wtedy jestem w domu w godzinach, kiedy jest 'dostępne' naturalne światło.
Z lekkim opóźnieniem wrzucam zatem tutaj (bo na Facebooku już były) dwa moje ostatnie komplety.
Pierwszy w zieleni - kolorystyka zasugerowana przez jedną z klientek. Zakupiłam cudne koraliki Preciosa w sklepie u pani Doroty unikatart.eu, które pięknie się mienią i zaplotłam z nich gąsieniczkę zamkniętą koralikami szklanymi i cyrkoniową przekładką, również od pani Doroty. Czarne akryle były z moich zapasów.



Z pozostałych koralików szklanych zrobiłam kolczyki oraz, przy wykorzystaniu moich zapasów i koralików no name - wisiorek.






Prawie każdy, kto zaczyna pracę z koralikami, robi swoje pierwsze 'dzieła' z tych krzywulców 'no name' bo i dostępne łatwo, i tanie w zakupie. Ja tu nie jestem wyjątkiem. Ale odkąd przekonałam się jak cudnie pracuje się na TOHO albo Preciosa - już tylko z takich koralików staram się robić plecionki. Ale co zrobić z zapasem tych wszystkich krzywych tworów, co zalegają w pudełku? W przyrodzie nic nie ginie zatem i dla nich znalazło się zastosowanie. Idealnie nadają się one do sitowia (KLIK po przykład) lub do plecionek w stylu sznura tureckiego.
Niestety, mi brak cierpliwości na nanizianie takiej ilości koralików na nić, więc W KOŃCU zakupiłam młynek do koralików i teraz wykorzystuję go właśnie do zużycia moich zapasów no name.
Oto komplet pleciony splotem sznura tureckiego, ale bez wiodących dużych koralików.



Gdyby ktoś był chętny do zakupu moich tworków -  proszę o maila. Na pewno dogadamy się co do rodzaju, koloru i ceny.
marta.zorawska@gmail.com

sobota, 15 listopada 2014

Komplety

Dziś post o kompletach. Tych, które z założenia miały nimi być i tych, które wyszły spontanicznie.

Na początek komplet jako komplet zaplanowany. Czarne szklane koraliki, błękitne perełki i toho w kolorze perełek.



Kolejny twór zrobiony 'do czegoś' to wisiorek,


 który powstał jako uzupełnienie gąsieniczki z poprzedniego posta.


A na koniec kolczyki,



 które kolorystycznie zgrywają się z wisiorem z sutaszu metalizowanego.


Życzę Wam miłego weekendu!

niedziela, 9 listopada 2014

Kolejne rivoli i pierwsza gąsieniczka

Leżąc z zapaleniem gardła oplotłam kolejne rivoli. Razem z oplecionym kaboszonem powędrowały jako prezent dla koleżanki na urodzinki.





Oprócz tego ostatnio powstała pierwsza bransoletka typu gąsieniczka. Zrobiłam ją w wersji zamkniętej, łącząc oba końce trzema szklanymi kulami i dwoma cyrkoniowymi przekładkami.








środa, 15 października 2014

Hurtowo

U mnie jak zwykle hurtowo kilka robótek w jednym poście.
Zacznę od oponek.
Oponki fasetowane to najprawdopodobniej jedyne oponki jakie kobieta na sobie tolerować może. Z takich przezroczystych oraz czerwonych szklanych oponek powstał rdzeń bransoletki w naszych narodowych barwach.



Następnie spod moich rąk wyszedł komplet jesiennej biżuterii - tj. kolczyki i bransoletka.




Ostatnie co stworzyłam to wisiorek z guzika. Powstał on na zamówienie pani Ani jako uzupełnienie do bransoletek tęczowych, które widzieliście już kilka postów wcześniej.




Walczę ostatnio z Rivoli -próbuję je opleść koralikami wg instrukcji Weroniki Kaczor ale no nijak mi to nie idzie... Ale jeśli pójdzie to się pochwalę.

poniedziałek, 6 października 2014

Sutasz metalizowany to nie moja bajka

Powiedziałabym więcej - taki sutasz to zło!
Spotkałam się z negatywnymi opiniami na temat tego sznurka ale stwierdziłam, że dopóki nie spróbuję sama to się nie przekonam.
I rzeczywiście - rozłazi się on niemiłosiernie. Żeby chociaż producent zrobił rdzenie w jakiś zbliżonych kolorach to nie - przy złotym w prześwitach daje po oczach jaskrawy żółty, w zielonym - czerń.
A skąd ten wywód o sutaszu metalizowanym? Otóż uznałam, że nowy kolorowy fasetowany nabytek w takiej właśnie oprawie będzie wyglądał świetnie. Efekt - hmmmm podoooba mi się, ale to nie jest to co chciałabym np. sprzedać. Zdecydowanie ten egzemplarz zostaje u mnie a sutasz metalizowany idzie na dno szuflady.

Oto mój weekendowy wisiorek


 


Oprócz tego wisiorka skończyłam jeszcze bransoletkę na wyzwanie pod hasłem Irlandia. Czyli barwy flagi i koniczynka na rękę.





wtorek, 23 września 2014

Coś z wyzwań

Ostatnio na fan page'u zapytałam się jakich kolorów w bransoletkach na dzień dzisiejszy fanki oczekują. Padła (niestety :( ) tylko jedna podpowiedź - jesień. Zatem zrobiłam jesień - czyli brąz ze złotem.



W jednej z grup zajmujących się beadingiem ruszyła również zabawa wyzwaniowa - zainteresowany prosi o jakiś temat dając jednocześnie temat innej uczestniczce zabawy. Na moją prośbę o kolor lub zestaw kolorów dostałam zdjęcie tęczy. Pomysł pierwszy był inny - niestety nie wypalił. Dlatego uruchomiłam plan B i powstał zestaw dwóch bransoletek z koralików z powłoką - jakżeby inaczej - RAINBOW. Niestety pogoda za oknem jest okropna, aparat nie chciał łapać ostrości więc na zdjęciach nie widać tego, jak te bransoletki są ładne i tęczowe :(



Na koniec jeszcze coś zaległego. Sznur turecki, który uplotłam i zapomniałam o nim. Dziś dopiero wykończyłam go i tak oto prezentuje się czarno-różowa bransoletka.